Gość
Gość
|
RE: Żłobki
No właśnie ocena ilości urodzeń czy ktoś to zrobił? Uważam, że bez imiennych, świadomych (tzn. uwzględniających wydatki rodziców na ten cel) deklaracji nie ma nawet co rozbudzać niepotrzebnych złych nastrojów. Spore zainteresowanie? Wiemy że często spore zainteresowanie oznacza chwilową niezdrową i kosztowną sensację pt. "no i co oni zrobią z tą sprawą" takich przykładów mamy mnóstwo w okolicy tak nie można podchodzić do poważnych tematów. Przepraszam ale byłem na tym spotkaniu i powiem tak co to znaczy spore zainteresowanie powiedzmy w Podleszanach osób w wieku prokreacyjnym jest około 1000 na zebranie przychodzi wszystkich około 40 osób
w tym tych najbardziej potencjalnie zainteresowanych powiedzmy 10 (nie wiem bo nie liczyłem) w tym może jedna osoba podnosi temat - Pan radny i może z jedna osoba wyraziła pozytywną opinię to raczej nie jest spore zainteresowanie. Były chyba wyłożone jakieś listy poparcia w sklepie u Pana Gwizdaka i u Pana Zająca ludzie to podpisywali generalnie jak leci wszyscy młodzi, starsi pytanie jaką wartość ma taka ankieta zrobiona na zasadzie - hura na Wójta no chyba niewielką. W tej sprawie należy rozmawiać ale poważnie z młodymi rodzicami jakie jest zapotrzebowanie faktyczne bo zbudować coś takiego jak żłobek czyli pod konkretne osoby to nie problem ale w przypadku niewypału mamy duży problem pozostaje nam sporo drogich małych mebli bezużyteczne małe toalet, małe łóżeczka + pościel (a muszą być one przypisane do konkretnego dziecka) , nocniki, przewijaki itd. generalnie lokal nie nadaje się bez ponownego kosztownego remontu na inne cele. Proszę wziąć pod uwagę jeszcze jedną rzecz, że początkowo chętni do posyłania dzieci do żłobka mogą bardzo szybko zmienić zdanie bo powiedzą "no gdyby był tu czy tu to bym dał dziecko d żłobka a tak to wolę niech siedzi z babcią w domu albo i tak jadę do pracy mielca a tam jest lepiej" nie spodoba im się co dziecko dostaje do jedzenia, nie będzie im odpowiadać pani opiekunka, zauważą jakieś zmiany w zachowaniu dziecka pod wpływem żłobka, a wreszcie najważniejsze dziecku nie będzie się podobało być w żłobku pytanie co wtedy będzie gdy zostanie tych dzieci czworo- pięcioro może się tak zdarzyć natomiast pozostanie personel i obiekt, który trzeba utrzymać- jak? Nie jest to prosta sprawa owszem można mieć ambicje na żłobek ale czy stać gminę na eksperymenty tego typu? Wreszcie koszty utrzymania dziecka podobno jest to około 1400/ dziecko miesięcznie oczywiście rodzice zapłacą tylko część tej kwoty ja już widzę komentarze pt. biorą 500+ to niech sobie płacą itp. Ja już nie mam małych dzieci ale jeśli miałbym wnuki posyłać do żłobka to odradzałbym to moim dzieciom. A na drogie eksperymenty na razie po prostu nas nie stać nawet jeśli powstanie żłobka miałoby być w całości sfinansowane z jakiś dotacji bo i tak zostanie po stronie gminy utrzymywanie tego obiektu. I na koniec przykład: w Wielkiej Brytanii jest miejscowość w której śnieg leży może 2 dni w roku napisali tam projekt i dostali dofinansowanie z UE na budowę stoku narciarskiego pytanie czy te wydane pieniądze "pracują/procentują" czy zostały dosłownie wywalone w błoto?
|
|
| 2019-12-12 12:04 |
|